SIOSTRZE Z WYBORU

Gdy ją poznałam to już wiedziałam że jest w tym coś szczególnego
To z nią patrząc na życie wspólnymi oczyma o minionych latach sie zapomina
Jak codzień zadając pytania z odpowiedzią lub bez
Budujemy pomost na kolejny dzień.

Jej wszystko bez cenzury powierzyć mogę, i troskę i ból
Wymieszam niezwykle tajemnicze chwile z rozwarstwioną realnością
A ona mi powie to cud
Czasem myślę, że wspolny krwioobieg dał nam bóg.

W zderzeniu rozsądku z instynktem bez pretensji do siebie
Pouczam lub pouczana jestem, metafizyką to naszą jest
Choć nie brak również metafory by kolor życia wnieść
Znam ją od zawsze i chę by na zawsze bo bez niej ani rusz.

Maria Kostrzewa
Bloomingdale, Sierpień 2006

Jeden Komentarz do “SIOSTRZE Z WYBORU”

  1. Piękny wiersz.. przypomina mi moją sisters;))

Pozostaw komentarz