2008

Zapachem smutku w kraju powiało
Życie absolutną bezwzględność wyeksponowało
Błędy spłacane będą przez lata
A sił złamana łodyga już nie ma.

Z podpórką w duszy maleńka nadzieja
Jest maszt lecz ciągle żagla nie ma
Dużo dotkliwych braków zcerowanych smugą cienia
Zastąpić musi siła i wiara ponownego zaistnienia.

Dla ratowania tonących i kolejnego pokolenia
Niezbędnym ocean wiedzy i prężnych głów zespolenia
Żagiel utkamy jedwabną nicią
Z okokonionych rąk i serc zprzymierzenia.

Maria Kostrzewa
Bloomingdale, Listopad/2008

Pozostaw komentarz