KONCERT W ŻYLETKOWIE

Ptaki na elektrycznych drutach
Jak nutki na pięciolini
Coś w czterech taktach rozpisały i zaśpiewały
Gdy reszta zasłyszała też doleciała
I tym sposobem całość powstała.
Utwór jest piękny……. glosy przenikliwe
Upaja barwą, wysokością tonów,
Przez moment soliste słyszę……
To znana mi aria,
W pamięci od lat zapisana
I mimo że wielokrotnie powtarzana
Tym razem w szczegolną emocje ubrana
Niech trwa w nieskończoność upojenie duszy.
Raz wyżej to nieco niżej ptaszyna przysiada
A melodia w nowy ton wpada.
Już pelnym chórem śpiewają
Bez batuty i dyrygenta ćwir, ćwir….na głosy rozdzielają.
La, la, lala i coś we mnie gra
Piękna koncertu nie sposob opisać
To trzeba przeżyć żeby uwierzyć w siłę ptsiego trela.

Maria Kostrzewa
Bloomingdale,     2006-04-30

Pozostaw komentarz