JESIEŃ

Jesień jest wszechstronnie niespożyta
Wszystko co zrobi odbiorce zachwyca
Świerk w zapożyczone liście ubrała
A osika już nie szeleści lecz trzeszczy
Zielony kolor w żółto…czerwony zmieniła
W innych miejscach dostojnym brązem przypruszyla
Drzewa kolorowych farb się napiły
Gdzieniegdzie nagość swych ramion słońcu obnażyły
Trawy strojnie w piuropusze ubrała
Jakby wogóle zimy sie nie bała.
Ptactwo gdzieś indziej przemieszcza
Zwierzyna objadać na zapas się zaczyna
I od czasu do czasu, spadającym żołędziem
Natura przypomina to jesień
A po niej nadejdzie zima
Z rześkościa powietrza myśl mnie przenika
Jaką będzie jesień mojego życia?

Maria Kostrzewa
Bloomingdale, 2005

Pozostaw komentarz