DO NOWEGO JUTRA

Wykrzyczę czego nie mogę wypłakać!
Mój krzyk nie ma dźwięku?
Zdławiony, stłumiony głębią
Zrozpaczonej duszy
Echem myśli rozbitych
Po ścianach pustego wnętrza.
Krzycząc dogonie własny głos
I jeszcze raz przesłucham ….. zrozumię
Nie to jest niezrozumiały
Dźwięk rozpaczy
Wyrok, diagnoza w mieszance
Uczuć własnych
Bezwzględną siłą obezwładniona
A może …. zwolnie, zatrzymam czas
I jeszcze raz
Szeptem wyraże co słysze
Sens życia, blask światła,
Zapach wiatru, smak, dotyk,
……… nadzieje.
Krzyknę więc najgłosniej
Jak tylko potrafię, nie opuszczaj mnie
——- wiaro nowego jutra.

Maria Kostrzewa
Bloomingdale, 2005

Pozostaw komentarz